Jednym z głównych elementów przynoszącej zyski hodowli bydła jest odpowiednie żywienie stada. Niezależnie od tego, czy są to zwierzęta mleczne, czy też przeznaczone na mięso, podstawą ich diety będzie pasza objętościowa. Jej jakość decyduje o dużych przyrostach zwierząt, odpowiada za zdrowy wzrost, kondycję i produktywność.

Sianokiszonka – jakość folii ma znaczenie

folia rolniczaPasza objętościowa to najczęściej sianokiszonka, produkowana na własne potrzeby w gospodarstwie. Jej wytwarzanie nie jest trudne, a trzeba przyznać, że ten rodzaj paszy jest dużo bardziej wartościowy niż inna metoda konserwacji trawy, czyli jej zasuszanie. Sianokiszonka bogata jest w składniki odżywcze, posiada dużo białka oraz składników mineralnych, a ponadto jest bardzo dobrze przyswajana przez bydło. Warto zatem postarać się o własne wytwarzanie tego rodzaju paszy, a nie jest to skomplikowane. Przede wszystkim przyłóżmy się do pierwszego pokosu, ponieważ to on będzie najbardziej wartościowy i wydajny zarazem. Pierwszego koszenia najlepiej dokonać zaraz z początkiem kłoszenia traw. Jeśli mamy kilka różnych gatunków traw, bierzemy pod uwagę ten, który zajmuje największy areał. Wysokość koszenia również jest ważna. Zbyt niskie koszenie nie pozwoli trawie się odrodzić. Najlepiej kosić na wysokości 5-7 cm. Kolejny etap to wstępne podsuszenie skoszonej trawy. Objętość suchej masy w kiszonce powinna wynosić około 40 do 60 procent. Nie dłużej niż kilka godzin po podsuszeniu materiał powinien zostać szczelnie zapakowany, zwinięty w baloty i owinięty folią. Kluczowe znaczenie ma w tym momencie dobra folia rolnicza, która ma za zadanie zapewnić beztlenowe warunki fermentacji. Tylko wtedy cały proces przebiegnie bez zakłóceń, a pasza uzyskana w ten sposób będzie najwyższej jakości.

Dobrze przechowywana sianokiszonka posłuży nawet przez kilkanaście miesięcy. Istotne jest tylko zapewnienie szczelności balotów, oraz ochrona ich przed nadmiernym przegrzewaniem, dlatego najlepiej stosować jasną folię (białą lub jasną zieloną), a ciemne kolory pozostawić na ostatnie pokosy, kiedy nie grożą letnie upały.